Po laminacie przyszedł czas na wykończenia.

Dzień 1

Wpierw przeszlifowałem trochę laminat, wyrównałem krawędzie. Następnie z desek, które mi zostały z części pierwszej prac wyciąłem 4 listwy krawędziowe: 2 o przekroju 25×20 mm (zewnętrzne) oraz 2 o przekroju 25×25 mm (wewnętrzne). Wszystkie oheblowałem na gładko i zfrezowałem po 2 krawędzie. Ponadto z grubszych – wewnętrznych – powycinałem wpusty 6x40mm, dla lepszego wyglądu, mocowania sprzętu, łatwiejszego wyginania itp.

Następnie zacząłem mocowanie. Listwy zewnętrzne przyklejałem na Chemolan i dodatkowo przykręcałem od wewnątrz śrubami nierdzewnymi do drewna (25mm)

Trochę więcej zachodu i zabawy było z listwami wewnętrznymi. Trzeba je było dokładnie wpasować, dociąć na długość, dogiąć… Robota na co najmniej 2 osoby, a i tak nie do końca dokładnie się udało. Mocowanie ponownie na chemolan oraz wkręty 35 mm od wewnątrz (w nawiercone wcześniej otwory z wpustami).

Początkowo myślałem jeszcze o zrobieni mini-pokładów z przodu i na końcu, ale ostatecznie zrezygnowałem. Kanu się dostatecznie usztywniło bez tego, a szkoda miejsca w tak  krótkiej konstrukcji.

W międzyczasie wieczorem wyplatałem ławeczkę ze sznurka, zajęło mi to łącznie 3h.

Dzień 2

Na drugi dzień przeszlifowałem listwy wraz z krawędziami burt na jedną wysokość, dociąłem końcówki, oraz zdrapałem resztki kleju z  laminatu. Gdzie znalazłem starałem się również niwelować wcześniejsze niedoróbki w laminacie.

Następnie przemyłem całość pod ciśnieniem wodą i wysuszyłem. Zaszpachlowałem dziury na łączeniach listw na dziobie i rufie.

Ponadto wykonałem dla ozdoby malunek wydry. Znaleziony w necie obrazek wydrukowałem na grubszym papierze, wyciąłem nożykiem szablon i odbiłem go delikatnie kawałkiem gąbki

Tego dnia wykonałem również pierwszą warstwę lakieru.

Dzień 3

Przeszlifowałem pierwszą warstwę lakieru papierem ściernym (g. 200) a następnie położyłem drugą, ostatnią warstwę. W tak zwanym międzyczasie dokańczałem osprzęt do zamocowania: drugą ławeczkę oraz nosidło, które pokleiłem już jesienią, ale czekało na wykończenie. W sumie nic fascynującego. Lakier schnie i czeka na mocowanie osprzętu.

CDN

 

Materiały, koszta, narzędzia

Na tym etapie wykorzystywałem głównie papiery ścierne różnych grubości, dłuto oraz kawałek szkła do czyszczenia, drapania, skrobania itp. Ponadto przy robieniu listew bocznych wykorzystywałem heblarkę elektryczną i frezarkę. Przy wyrównywaniu burt wykorzystywałem okrągłą tarczę z papieru ściernego na szlifierce kątowej.

Koszta:

  • Lakier jachtowy z filtrem UV – 6L – 129 zł
  • Szpachlówka 4,5 zł, mała puszka emalii czarnej – 6,5 zł, butelka acetonu do czyszczenia – 8 zł.
  • Wkręty nierdzewne 25 mm i 35 mm – 9 zł.
Tagged on:

3 thoughts on “Budowa kanu – wykończenia [akt]

  • 23 Wrz ’17 at 12:01
    Permalink

    Szacun za wykonana prace, za wytrwałość, ale przede wszystkim za szczegółowe podzielenie się wszystkim na cały etapie wykonawczym.
    Nie spotkałem podobnego opisu, by ktoś tak jasno i bezinteresownie przekazywał swe doświadczenia i też przyznawał się do błędów.
    Szymon, dziękuję i gratuluje.
    Wczoraj przegrałem o włos aukcje na przepiękne kanu ok. 100 letnie do odrestaurowania.
    Po przeczytaniu Twego opisu buduje nadzieje na wykonanie własnego.
    Odezwę się na adres mailowy.

    Reply
  • 23 Wrz ’17 at 12:01
    Permalink

    Szacun za wykonana prace, za wytrwałość, ale przede wszystkim za szczegółowe podzielenie się wszystkim na cały etapie wykonawczym.
    Nie spotkałem podobnego opisu, by ktoś tak jasno i bezinteresownie przekazywał swe doświadczenia i też przyznawał się do błędów.
    Szymon, dziękuję i gratuluje.
    Wczoraj przegrałem o włos aukcje na przepiękne kanu ok. 100 letnie do odrestaurowania.
    Po przeczytaniu Twego opisu buduje nadzieje na wykonanie własnego.
    Odezwę się na adres mailowy.

    Reply
    • 23 Wrz ’17 at 14:18
      Permalink

      Dzięki za miły komentarz!
      No sam rozpoczynając prace szukałem jakichś opisów sensownych, szczególnie osób mniej profesjonalnie zajmujących się tematem, dlatego czułem, że dzielenie się błędami jest równie istotne, co trikami, sposobami i sukcesami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *