W kwietniu przyszedł czas na dalsze prace związane z budową kanu.

Zakupiłem żywicę epoksydową, tkaninę szklaną oraz lakier UV i można było ruszać do akcji.

Poniższe prace wykonywałem w dniach 8-9 kwietnia.

Dzień 1.

Najpierw niezbędne było przeszlifowanie całości po zimowym spoczynku. Po szlifach oraz czyszczeniu acetonem rozpocząłem przymiarki do wykonania laminatu. Wpierw: cięcie tkaniny i układanie jej od wewnętrznej strony. Niezbędne były duże ilości klamerek.

Następnie kolejne warstwy żywicy aż do przesączenia tkaniny aż do drewna:

Po wstępnym zaschnięciu (zżelowaniu, aż przestanie się lepić) pierwszej warstwy położyłem drugą i analogicznie trzecią.

Dzień 2.

Na drugi dzień przyszła pora na stronę zewnętrzną. Proces podobny, wpierw ułożenie tkaniny:

IMGP3202

A następnie stopniowe przesączanie pierwszej warstwy:

A następnie warstwa druga i trzecia.

Następnie kanu powędrowało na zadaszony taras do schnięcia.

IMGP3210

Zużycie materiałów i uwagi

Kupiłem łącznie 10 l żywicy CES R70 oraz 5l utwardzacza CES H72. Do tego 16 metrów tkaniny szklanej (1m szerokości). Zużyłem około 6+3 L żywicy i utwardzacza. Po fakcie okazało się, że pewnie można było znacznie mniej, gdyż w wielu miejscach miałem dość pokaźne zacieki, spore straty na podłodze itp. Owszem, zakupiłem żywicy więcej z myślą o drugim kanu w przyszłości, zatem te 4L co mi zostaną się nie zmarnują.

Tkaniny zostało mi ok 1m, co było zgodne z założeniami. Kanu ma ok 3.7 m długości, zatem przy 4 fragmentach tkaniny nawet z pewnym zakładem coś zostanie – wykorzystam to do zrobienia wioseł.

Niestety przy wykonywaniu laminatu popełniłem sporo błędów. Zbyt duża ilość żywicy oraz zacieki to pierwszy. Ponadto prawdopodobnie wykonywałem laminat w zbyt niskiej temperaturze (10-15 stopni w dzień, spadało do ok 5 w nocy) i mimo pracy w piwnicy, temperatura była pewnie za niska, co z kolei skutkowało wolniejszym żelowaniem/utwardzaniem i w konsekwencji spływaniem żywicy w niższe partie, zaciekami itp. W kilku miejscach tkanina też, nie wiem czy ze względu na temperaturę, nie przesączyła się dokładnie i odeszła od drewna (ale są to niewielkie miejsca, wielkości monety pięciozłotowej).

Największy jednak problem miałem ze słabo wysychającym laminatem. Ponownie nie wiem czy to wina temperatury, czy też niedokładnego wymieszania żywicy z utwardzaczem, ale miałem na powierzchni „mokre” plamy, które kleiły się jeszcze po 2 tygodniach od wykonania laminatu.

Zatem na przyszłość rady dla mnie i dla innych:

  • nie wykonuj laminatu w zbyt niskiej temperaturze (min. 15 stopni!)
  • cieńsze warstwy!
  • dobrze przesączaj tkaninę,
  • dokładnie mieszaj żywicę z laminatem.

Koszta i narzędzia

Na tym etapie największym kosztem była żywica. Co prawda nie zużyłem jej całej, ale z ok. 540 zł wydanych na żywicę i utwardzacz zużyłem ok 60%, więc faktyczny koszt to ok. 320 zł.

  • Żywica + utwardzacz (10+5L) – 540 zł (zużyto 60% – za ok 320 zł).
  • Tkanina szklana rowingowa 16 m – 98 zł
  • Rękawiczki lateksowe 100 szt – 20 zł

Wykorzystywałem na tym etapie tylko papier ścierny, pędzel oraz plastikowy przecierak samoróbkę. No i niezbędne były rękawiczki lateksowe, bez tego w ogóle nie ma co podchodzić 😀

 

Tagged on:

One thought on “Budowa kanu – laminat

  • 3 maja ’17 at 20:00
    Permalink

    Cześć,
    Szacun za zrobienie kanu i dokładnej instrukcji budowy.
    Zastanawiam się nad budową własnego kanu i jestem na początkowym etapie studiowania materiałów dostępnych w necie. Pisząc o kładzeniu drugiej i trzeciej warstwy masz na myśli kolejną wartwę tkaniny + żywicy czy tylko żywicy?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *